Borówka jak wiemy to owoc leśny, ale do lasu Was nie wysyłam. Cierpliwi zbieracze tych maleńkich owoców sprzedają je teraz na rynku. Można więc je nabyć bez większego trudu. A warto, bo to kolejny specjał, pochodzący z dawnych czasów, którego wyrafinowanemu smakowi trudno się oprzeć, a jeszcze trudniej o nim zapomnieć.
Borówki przyrządzone w proponowany przeze mnie sposób doskonale uzupełniają smak zimnych mięs, pasztetów i wszelakiego pieczonego ptactwa. Jest to rarytas, którym częstujemy tylko przy specjalnych okazjach. Podajemy w małych naczyniach, ponieważ traktujemy borówki jako delikates nie do jedzenia, a do delektowania się.
Sposób przygotowania:
Owoce borówki przebieramy, płuczemy i osączamy. Z wody i cukru gotujemy syrop. Do wrzącego wrzucamy borówki i gotujemy na małym ogniu około 15 minut.
W tym czasie myjemy gruszki, obieramy ze skórki i kroimy na małe cząstki (ok. 1,5 cm). Dodajemy je do borówek, dokładamy pozostałe przyprawy i smażymy około 30 minut. W trakcie smażenia delikatnie mieszamy, żeby borówki nie przywarły do dna. Przygotowujemy małe słoiczki np. po koncentracie pomidorowym czy musztardzie. Dżem przekładamy do wyparzonych słoików i odwracamy do góry dnem. Nie pasteryzujemy.
Nie przerażajcie się dość rzadką konsystencją naszego wyrobu. Jak wystygnie stanie się gęsty. Oczywiście jak wszystkie przetwory borówki przechowujemy w chłodnym miejscu.
Komentarze: